wtorek, 26 maja 2015

Capitulo 2

Natalia
Nowy dzień, nowe problemy. Wstałam o 6:30, bo trzeba iść do szkoły. Nie miałam na to ochoty. Na wysłuchiwanie Gery o tym że jej się z Fede nie układa, mam dużo więcej swoich problemów niż zajmowanie się jej związkiem z Fede. Oczywiście to jest moja przyjaciółka, ale czasami mam wrażenie że ona nie jest moją przyjaciółką i jest ona tylko wtedy kiedy jej się podoba. A na dodatek podoba mi się taki chłopak Maxi się nazywa, jak jej to powiedziałam to ona od razu powiedziała, dziewczyny takie jak my nie spotykają się z takimi osobami jak on. I jeszcza do tego ta dziewczyna ktora przylazla wczoraj do naszej szkole, wyglada zuplenie jak moja Luska, przyjaznilam sie z nia przed wyjazdem do Argentyny, mialysmy na poczatku kontakt, ale potem zaczelam sie przyjaznic z Gery i stracilysmy kontakt, ale to nie moze byc, nie wiem co by sie stalo jak by to byla ona, napewno byloby bardzo zle. Dobra, dosyc gadania o mnie, wstalam z lozka poszlam sie wykapc i ubralam sie w to , nawet podoba mi sie bardzo ten styl. Gery twierdzi ze nie potrafie sie dobrze ubierac.
Violetta
Nastepny dzien, nastepne problemy. Wstalam o 6:30, mimo tego ze szkole mialam na 9:30. Nie moglam po prostu spac, ciagle mysle o Angie, ze jej juz nigdy nie zobacze, ze juz nigdy nikt mi nie pomoze, ze juz moja tata nigdy nie bedzie taki jak kiedys, potrzebuje go bardzo, a najbardziej w tym momencie, nie mam juz nikgo, oprocz niego ale on sie zalamal, stracilam juz wiare w cokolwiek, ze juz nigdy nie bedzie dobrze, ze juz nigdy go nie odzyskam, ze on juz nigdy sie nie za kocha, stracil nastepna kobiete ktora bardzo kocha. Nie moge na to patrzec ale nie moge nic tez zrobic, bardzo mnie to boli... Jeszcze do tego podoba mi sie bardzo taki jeden chlopak Leon, ale on mi ciagle dokucza razem ze swoja paczka. To tez mi boli. Dobrze, koncze myslec o sobie bo z kazda minuta mam ochote plakac bardziej i bardziej nie moge sobie na to pozwolic kolejny raz. Musze byc silna dla siebie i mojego taty, mam nadzieje ze ktoregos dnia go odzyskam znowu i bedzie tak jak dawniej. Wstalam z mojego lozka, poszlam sie wykapac, potem poszlam sie ubrac w to i zrobilam sobie wielkiego koka z wlosow. Patrze na zegarek a juz jest 8:30 mialam isc do szkoly z Cami, Fran i Ludmi, a wlasnie Ludmi poznalam ja dopiero wczoraj a juz czuje ze jest wyjatkowa osoba, pisalam z nia wczoraj bardzo dlugo, bardzo sie zaprzyjaznilysmy. Wyszlam z domu i popedzilam do szybko w te miejsce w ktorym mialysmy sie spotkac. Dziewczyny juz czekaly podzeszlam do nich i zaczelismy rozmawiac: -Vilu, spoznilas sie czy cos sie stalo? zapytaly dziewczyny
-Nie, nic sie nie stalo, poprostu zapomnialam sie z czasem, przepraszam. 
-Nie przepraszaj nic sie nie stalo, poprostu sie martfilysmy.
-Dobrze, to idziemy?
-Idziemy.
I poszlysmy do szkoly. 
Federico
Czekam na Gery juz 30 minut i ciagle jej nie ma, przez nia sie spoznie na zajecia. Coraz bardziej mam tego dosc, ciagle sie klucimy i nic wiecej, ona ciagle jest taka jakby byla calym swiatem, ciagle rozmawiamy tylko niej i o tym jaka ona to jest utalentowana, wcale tak nie jest, ciagle mowi mi o Violettcie, ze ona to i tamto, ze ona nie zasluguje na nic, ale ja znam troche Violette, kiedys u niej mieszkalem i do tego jestem taze jej kuzynem, i mysle ze ona jest duzo wiecej utalentowana niz Gery, i zasluguje na to co ma, bo ona na to ciezko pracuje codziennie, a Gery nie. Wiem ze moze i jej dokuczamy ale wiem ze ona na to zasluguje. Tyle w temacie. Wczoraj przyszla ta blondyna, jak ona ma Ludmila, niezla jest, ale ja niestety jestem z Gery. Przechodzac dalej juz czekam na nia tyle czasu i nic. O wreszcie idzie. Dalem jej buziaka w policzek i zaczelem sie wydzierac na nia
- No wreszcie jestes, czekam tu na ciebie ponad 30 minut. Przez ciebie sie spoznimy, znowu!!. 
-Federico badz cicho, musialam sie umalowac i wogule chyba rozumiesz.
-Mhmm
-I wogule w cos ty sie czlowieku ubral
-Boze, znowu zaczynasz, ubralem sie w to co lubie i w czym jest mi wygodnie, wic wez laskawie zejdz ze mnie, dobrze?
-No dobra, sorry.
Boze juz mam jej dosc. Jesli bedzie tak dalej to chyba skonczy sie nasz zwiazek...
Gery
Jezu, o co mu znowu chodzi. My dziewczyny potrzebujemy duzo czasu na ubranie sie przeciez i umalowanie. Wkurzyl mnie tym bardzo i jeszcze na dodatek te obrzydliwe ciuchy, uhh on lubi mnie wkurzac, a poza tym ja to robie specjalnie zeby z nim nie byc, bo znowu zaczyna podobac mi sie Leon, bylam z nim kiedys ale mi sie znudzil i jestem teraz z Federico, ale on znowu mi sie podoba. Musze chyba zerwac z Federico i zarywac do Leosia. Hmm no tak zapomnialam jemu podoba sie ta Violka, nie rozumiem dlaczego, ona jest brzydkim beztalenciem, a ja hmm kazdy o mnie marzy, ja jestem piekna i utalentowa ze ah. 
-Moze laskawie sie pospieszyc bo i tak juz jestesmy sponiemy. Mowi do mnie Federico
-Juz juz, przeciez ide szybko, jestem przeciez w szpilkach wiec wez wyluzuj, ok?
-Ok..
Do chodzimy do studia i sie idziemy na lekcje. Pierwszy jest lekcja tanica z Gregorio. 
...................................................................................................................................................................

















No to jest nastepny rodzial, krotki jest bardzo. Mam nadzieje ze wam sie choc troche spodoba, bo za dobra w pisaniu to ja nie jestem. Jesli chcecie to piszcie w komach co mysliscie. Nastpeny rodzial bedzie nie dlugo. 

sobota, 28 lutego 2015

Capitulo 1

                                                                          Ludmila
Właśnie wyszłam z lotniska. Te miasto jest piękne, ale nie jest tak samo piękne jak te w którym do nie dawna mieszkałam. Tęsknię za nim bardzo. Nie mogę uwierzyć że moi rodzice mi to zrobili. Ale po nich mogę się wszystkiego spodziewać wszystkiego... Czasami zastanawiam się co im wogule takiego zrobiłam. Jutro poniedziałek i idę pierwszy dzień do mojej nowej szkoły. Nazywa się chyba Studio OnBeat. Jest to szkoła muzyczna. Jest to jedyna rzecz która mi pomaga kiedy jestem smutna. Muzyka, Taniec to coś co kocham. To co mi zawsze pomoże. Zawsze...

 Dzień później
Czekam w samochodzie na moją mamę żeby mnie zawiozła do tej szkoły. Strasznie się tego boję bo przecież te osoby w tej szkole mogą mnie nie polubić.. Już idzie moja mama. Wreszcie już myślałam że o mnie zapomniała..
- Przepraszam Cię Ludmila że tak długo powiedziała.
- Nic nie szkodzi. Tylko myślałam że o mnie zapomniałaś już bo tak długo tu już czekałam
Po 10 minutach jestem już w szkole nie wiedziałam że to jest tak blisko następnym razem pójdę na pieszo.
- Powodzenia i miłego dnia Ci życzę Ludmila. Kocham Cię.
- Dziękuję Mamo. I ja ciebie też
wow, to pierwszy kiedy moja mama tak wogule do mnie powiedziała. Miałam ochotę się popłakać. Ale tego nie zrobiłam bo na szczęście udało mi się powstrzymać od płaczu. Poszłam pod szkołę. Stanęłam przed jej drzwiami. Szkoła wydawała się mała. Zastanawiam się jak jest w środku, ale się strasznie boję. Myślę sobie Ludmila jest silna, dasz radę. No dobrze wchodzę. Moje pierwsze wrażenie wow, ale ona jest świetna. Jest idealna. Patrzę na te wszystkie sale. Na osoby które przechodzą obok mnie. Jest wspaniale, aż nagle przechodzą obok mnie 5 osób i mówią
- Oo patrzcie jakaś nowa pokraka przylazła do naszego Studia powiedziały 2 dziewczyny o czarnych włosach, jedna miała krótkie włosy i proste a druga kręcone długie włosy, tamta druga bardzo mi przypominała moją dawną przyjaciółkę, Natalię z którą straciłam kontakt. Ale to nie możliwe że to ona.
- Już zaczynie. Dajcie jej spokój. Powiedziały trzy dziewczyny które stanęły za mną.
- Jeszcze tych debilek tu brakowało do szczęścia. Powiedzieli chłopcy którzy byli razem z tymi dwiema dziewczynami.
- Idźcie sobie a nie będziecie dziewczynę gnębić.
- Hahahaha już sobie idziemy, ale nie dlatego że wy nam każecie tylko dlatego że chcemy. Wykrzyknęli hurem.
- Nie przejmuj się nimi oni już tacy są. Mam nadzieję że niczym Cię nie obrazili. A tak wogule to jestem Violetta, ta w czarnych włosach to Francesca, a ta w tych rudych włosach to Camila.
- Nie nic się nie stało. Ja jestem Ludmila. Miło mi was poznać. A tak wogule to co to za ludzie byli?
- To tutejsza banda, która myśli że jest lepsza od innych w całym Studiu. Ta w krótkich czarnych włosach to Gery, tamta druga to Naty, ten brunet w takich włosach do góry to Federico chłopak Gery, ten szatyn to Leon a ten ostatni to Diego.
- Aa, dobrze dziękuję wam za pomoc. To miłe co zrobiliście chociaż was nie znam.
- Nie ma za co. Jeśli chcesz to możemy się zaprzyjaźnić. Myślę że to byłby świetny pomysł.
- Pewnie że chcę.
- To super. Daj mi swój numer to może jutro pójdziemy do szkoły.
- Dobrze. A teraz chodźmy na lekcje bo się spóźnimy.
- Okej. Co masz pierwsze?
- Śpiew z jakąś Clarą. Nie wiem kto to.
- Oo my też mamy teraz tą lekcję, chodź z nami. Musisz poznać Clarę, jest świetną nauczycielką.
Resztę lekcji minęło bardzo przyjemnie. I mam przyjaciółki bardzo się z tego powodu cieszę. Nie wiedziałam że może być aż tak fajnie.






~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Oto 1 rozdział.
Hejt zamień w poradę. Mam nadzieję że się wam chociaż trochę podoba.



niedziela, 1 lutego 2015

Prolog

Ludmiła 
 Moje życie nie ma sensu..... Czemu moi "wspaniali rodzice" postanowili wyjechać z Hiszpanii i zamieszkać w Buenos Aires. Moja przyjaciółka Natalia wyjechała bardzo dawno temu i na początku pisałyśmy ale w pewnym momencie nasz kontakt się urwał, nie mam pojęcia dlaczego. Próbowałam się z nią skontaktować, pisałam, dzwoniłam ale ona wcale nie odpowiadała. Ona wyjechała do Buenos Aires. Myśl że mogłabym ją spotkać po tylu latach mnie przeraża, ale nie mam nadziei że ją spotkam.
- Ludmiła. Zaraz wychodzimy. Pośpiesz się.
Moja matka z ojcem mnie wołają, nie mam wcale ochoty wyjeżdżać ale niestety muszę.
- Zaraz z chodzę tylko pożegnam się z tym co tak bardzo kocham!!
- O Jezu! Nie marudź tylko z chodź tu w tej chwili bo się spóźnimy na samolot!
Więc zeszłam szybko z mojego starego pokoju z łzami w oczach że już nigdy nie zobaczę tego miejsca..

Violetta
Moje życie po śmierci mojej ciotki się rozpadło na kawałki których nikt nigdy nie pomoże zebrać... Ona była jedną osobą która umiała mnie pocieszyć a teraz jej ze mną nie ma... Mój tata jest bardzo nie obecny po jej śmierci. Najpierw moja mama odeszła, prawie jej nie pamiętam, potem był z trzema kobietami z które kochał ale jego związki z nimi zawsze były nie wypałem... A teraz Angie którą bardzo kochał odeszła. Kompletnie się po tym załamał, zresztą i ja też i nie mam z nim takiego kontaktu jak kiedyś... Jedynymi osobami z które mi zostały to moje przyjaciółki Francesca i Camila, jestem i bardzo za to wdzięczna że są ze mną w tych najgorszych chwilach dla mnie.. Jeszcze na dodatek w szkole jest taka banda na której czele jest Gery i Natalia, razem ze Leonem, Diego i Federico którzy mi dokuczają cały czas... Nie mam już na to siły... Nie daje już rady... NIGDY nie czułam się taka samotna jak teraz. NIGDY. Brakuje mi Angie. I taty ale mój tata wydaje się teraz jakby ktoś wyssał z niego wszystkie uczucia i całe życie.... 











~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hej :)
Więc mamy już prolog. 
Wiem wiem jestem beznadziejna, ten rozdział jest beznadziejny ale piszę. 
Pozdrawiam was :) 

sobota, 24 stycznia 2015

Bohaterowie

                             
Ludmila Ferro. Bardzo Utalentowana chociaż jeszcze o tym nie wie. Dotychczas mieszkała w Barcelonie ale jej rodzice postanowili się przprowadzić do Buenos Aires. Jej najlepszą przyjaciółką była Natalia, ale ona wyjechała żeby uczyć się techinki śpiewu i tańczyć. Na początku rozmawiały ze sobą ale w pewnym momencie kontak się im zerwał... Jej rodzice to bardzo wymagający ludzie. Ludmila potrafi być nie miła w miektórych momentach ale zawsze stara się być pomocna i kolżeńska
Violetta Castillo. Utalentowana. Jedna z uczenic Studia OnBeat. Ma bardzo nadopiekuńczego ojca, ale cos sie teraz popsulo. Jej najlepsze przyjaciółki to Francesca i Camila i w bliskiej przyszłości także Ludmila. Jej największymi wrogami są Natalia i Gery. Podkochuje się w Leonie, który jest razem w pacze z Natalią, Gery, Diegiem
 i Federico. Pomocna, miła, koleżeńska. 
Gery. Ma talent tego powiedzieć nie można. Jednna z wrgó Violetty, Francesci i
Camili. Razem ze swoją przyjaciółką Natalią, rządzą paczką. Jej chłopak to Federico. Była dziewczyna Leona.
Federico Pasquarelli. Chłopak Gery. Utalentowany, arogancki i często nie miły dla ludzi. Ludmila się w nim zakocha. Kuzyn Violetty. Lubi wygrywać. Jeśli coś postanawia to się robi, nawet za najwyższą ceną.... Potrafi też być miły. 
Leon Verdas. Utalentowy, były chłopak Gery. Podoba mu się Violetta, ale boi się powiedzieć. Często nie miły i arogancki. Ale często też myśli racjonalnie i jest miły. Jest w paczce którą rządzą Gery i Natalia. 
Alex ( Clement ) Arogancki, nie miły, lubi Violettę, ale tylko dlatego że ma pieniądze. 
Francesca Cavgillia. Utalentowana. Miła, koleżeńska. Najlepsza przyjaciółka Violetty i Camili i w przyszłości także Ludmily. Podoba się jej Diego. 
Camila Tores. Utalentowana. Miła. Dziewczyna Brodweya. Najlepsza przyjaciółka Violetty i Francesci i w przyszłości także będzie przyjaciółką Ludmiły. 
Diego Hernandez. Podoba mu się Francesca. Szuka swojego ojca. Utalentowany. Jest arogancki. Arogancki dlatego że ma dużo problemów i to mu pomaga. 

I jeszcze jest Natalia (której zdjęcia nie mogę dać ale wiecie jak ona wygląda)
Najlepsza przyjaciółka Gery. Podoba jej się Maxi ale tego nie mówi bo wie że Gery by była dla niej okropna. Była przyjaciółka Ludmily 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hejo :) Już niedługo dodam prolog :) 


























niedziela, 11 stycznia 2015

Pierwszy post.

Hej. Pomyslałam że zrobię bloga z opowiadaniami o violettcie i nie tylko o niej będą też inne tematy. Patrzyłam na niektóre wasze blogi i bardzo mi się podobały więc pomyślałam że i ja spróbuję zrobić bloga.
~ Natalia :)